Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 sierpnia 2012

Męczenie miśka

Morka lubi bawić się, niestety głównie na leżąco ;). Najlepsza zabawa to szarpanie maskotki a kiedy już "wygra" z Panią lub Panem i zdobędzie maskotkę kładzie się i męczy ją tak długo, aż "padnie" zadowolona.

pierwszy etap - wylizanie

drugi - podgryzanie
na fotkach widać, ze misiek "stracił już oczy i nos

trzeci- sprawdzanie, czy z każdej strony misiek jest taki sam

kontynuacja trzeciego etapu

czwarty- zadowolenie

jak widać, jeszcze misiek jest mocno trzymany, dlaczego?
A może ucieknie? :)

czwartek, 30 czerwca 2011

Nowa piłeczka

Ciągle nie mogę nadziwić się, jak niewiele różni psa od małego dziecka. Morka dostała nową piłeczkę i tak, jak dziecko przez kilka dni była to jedyna zabawka, którą chciała się bawić. Oczywiście piłeczka musiała być zawsze przy niej. W pierwszy wieczór w dniu, gdy dostała zabawkę, sunia przyszła do mnie do sypialni, pokręciła się i ułożyła do spanie, nie minęła minuta, jak wstała i poszła poszukać piłeczkę, za chwile wróciła i dopiero mogła szczęśliwa zasnąć. Albo inna sytuacja, która skojarzyła mi się z bobasami wyrzucającymi grzechotkę z wózka i matką, która podaje dziecku zabawkę. Zaczęłam prasować i nikt nie miał czasu na zabawy, Morcia gryzła piłeczkę a potem pyszczkiem pchnęła ją pod komodę. Jak przystało na dobrą Panią odłożyłam żelazko i wyciągnęłam psu piłkę, za chwilę zabawka znowu znajduję się pod meblem. Mówię: nie wolno a Mora popatrzyła na mnie, uśmiechnęła się i pchnęła piłkę. I co z takim psiakiem robić?
Kilka zdjęć z nową zabawką :)









Dzisiaj Mora zauważa już inne zabawki :)

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Na łące

Morka na osiedlowej łące.



złapię, złapię



dobry pies :)

przybij piątkę Morcia :)


środa, 10 lutego 2010

Supełek

Dzisiaj szyję, Morka, jak zwykle bardzo aktywnie mi pomaga. Miałam dość gruby kawałek materiału do wyrzucenia, związałam w supełek i Morcia szczęśliwa dostała nową zabawkę. Niestety dla mnie nie było to dobre rozwiązanie, musiałam włączyć się do zabawy.

Najlepsza zabawa -to przeciąganie :) niestety wszystkie zdjęcia wyszły bardzo poruszone, do pokazania nadawały się tylko te "statyczne"


dzisiaj też udało mi sie zrobić zdjęcie, jak Morka bawi się nowym pieskiem - oczywiście, przeciągamy się.

wtorek, 9 lutego 2010

Piesek dla pieska

Dzisiaj poszłam do ciucholandu po "cudowne zakupy". Niestety nic fajnego nie udało się kupić, żeby wyprawa nie była uznana za straconą, za całe 1,24zł kupiłam Morce pieska. Zanim Morcia dostała pieska do zabawy nastąpiła krótka makabreska, musiałm wyrwać maskotce oczy. To były takie szklane koraliki, znając Morkę poszłyby na pierwszy ogień.

A oto Morka i jej nowa maskotka (oczywiscie większa część zabawy odbywa się na leżąco).